Ogrody Borghese w Rzymie
Rzym

Rzymskie ogrody Borghese

Rzym to nie tylko historyczne ruiny czy piękne fontanny, ale to także niesamowite ogrody. Zawsze mnie intrygowała taka jedna wielka zielona plama na mapie tego miasta. Jak tylko nadarzyła się okazja podczas naszego ostatniego pobytu, to postanowiliśmy sprawdzić ten teren. Tak zwiedziliśmy ogrody Borghese.

Park połączony ze sztuką

Ogrody Borghese to tak naprawdę ogromny park miejski w Rzymie. Można go zwiedzać za darmo i muszę przyznać, że nie jest to wycieczka na pół godziny, czy nawet godzinkę. Chodzenie po samym parku zajęło nam jakieś 4 godziny. Przy czym muszę zaznaczyć, że jak to w parku bywa, często sobie gdzieś siadaliśmy na chwilę. Jednocześnie przez to nie obeszliśmy wszystkiego od A do Z. Wystarczy sobie uświadomić, że powierzchnia tego miejsca to… 80 hektarów.

Tam naprawdę jest co oglądać. To nie jest zwykły ogród czy też park. Łączy w sobie funkcje miejskiego zielonego zakątka z galerią sztuki. Na tymże terenie znajduje się 5 muzeów, a do tego mnóstwo monumentów, zabytkowych fontann, popiersi historycznych obywateli i władców Rzymu. Co ciekawe możecie tutaj też trafić na kopię znanych zabytków z innych miejsc. Takim jest np. łuk Septymiusza Sewera, którego oryginał można podziwiać w Forum Romanum.

Ogrody Borghese i ich Świątynia Asklepiosa

Trzeba przyznać, że całe ogrody Borghese mają wyjątkowy charakter i można się w nich zakochać od pierwszego wejrzenia. Jednak dla mnie osobiście najbardziej klimatycznym miejscem tego parku był taki romantyczny staw. Na nim kilka łódek, w których można było zobaczyć pary, ale również dziadka z wnuczkami, a w tle mocno wybijały się ruiny Świątynii Asklepiosa.

Wakacje w Rzymie na tle ruin Świątynii Asklepiusza
Wakacje w Rzymie na tle ruin Świątynii Asklepiusza

Akurat to miejsce w sezonie jest dosyć mocno oblegane przez turystów. Być może też dlatego, że ta cześć parku jest już bardzo blisko Piazza dell Popolo. Jednak jakoś specjalnie mi ten tłum tam nie przeszkadzał. Mnóstwo drzew, przenikające promienie słońca oraz artyści, którzy zachwycali grą na różnych instrumentach działali mocno relaksująco. Zwłaszcza pewna pani, która dawała koncert na harfie, wtopiła się w klimat.

Polskie akcenty w ogrodach Borghese

No i jeszcze nasze akcenty, które zawsze miło widzieć na obczyźnie. Naprzeciw Galerii Sztuki Nowoczesnej znajduje się pomnik Henryka Sienkiewicza, który uwielbiał Rzym. Częste podróże do stolicy Włoch zainspirowały go do napisania „Quo Vadis”. Jednak to nie wszystko, bo jeden z placyków przy jednej z bram wyjściowych również nazwany jest jego imieniem.

Potem dowiedzieliśmy się również, że na terenie parku jest uliczka Adama Mickiewicza. Tak jak pisałem wcześniej, nie byliśmy w stanie obejść całych ogrodów Borghese, więc tego już nie zweryfikowaliśmy.

Jedna z fontann w ogrodach Borghese
Jedna z fontann w ogrodach Borghese

4 komentarze

  • Damian

    Też byliśmy, ale przez zupełny przypadek. Pojawiliśmy się na piazza popolo i po prostu weszliśmy na ten taras widokowy. Stamtąd po prostu ruszyliśmy w park i okazało się, że to fajne miejsce.

  • Beata Wromicka

    Niby park, ale jednak coś więcej, a wydaje mi się, że bardzo niedoceniane miejsce przez turystów. Oczywiście biorąc pod uwagę te tłumy przy Panteonie czy di Trevi. Być może się mylę i po prostu ludzie na tych 80 hektarach się tak rozłażą, że nie ma efektu tłumów. Ja bardzo polecam spacer, bo ogrody Borghese pozwalają się naprawdę zrelaksować w oryginalnym klimacie.

  • Joaanaa

    Zdecydowanie przepiękny park i mogą boleć nogi, bo jest gdzie spacerować. Ogrody Borghese mają wyjątkowy klimat, ale jak oszczędnie podchodzicie do wydatków, to lepiej w butelkę wody się gdzieś wcześniej w sklepie zaopatrzyć.

  • Jacek

    Zobaczyłem ten wpis i pomyślałem, że muszę dać komentarz. Ludzie byłem w Rzymie 3 razy i po pierwszej wycieczce, a potem po drugiej zastanawiałem się co to za miejsce na tych różnych zdjęciach z tymi łódkami. Żeby było śmieszniej, to dwa razy z Piazza Popolo wchodziłem na górę na punkt widokowy i nie wiedziałem, że to początek parku o takiej nazwie jak Ogrody Borghese. Dopiero przy trzeciej wizycie sobie tam pochodziliśmy. Naprawdę na początku myślałem, że to po prostu jakiś park a kto by chodził po parkach jak jest np. Koloseum do zobaczenia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.