-
Ferragosto – włoskie święto
W dniu, który dla nas jest po prostu świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Włosi mają też inne święto, które ma pogańskie korzenie – Ferragosto. Niegdyś obchodzono je we wrześniu i było powiązane z zakończeniem zbiorów rolnych. Cesarz August przeniósł obchody święta jednak na sierpień i właśnie od jego imienia pochodzi obecna nazwa. Przez Włochów dzień ten jest swoistym szczytem wakacji. Wszyscy oczekują go z niecierpliwością, a świętują najczęściej poza miastem, na licznych plażach. Ferragosto – fajerwerki i śmigus latem Przy tej okazji za dnia można zobaczyć konwoje rybackich kutrów, usłyszeć huk z wystrzelonych w powietrze pocisków, czy też hałasujących fajerwerków, a tradycyjne sztuczne ognie można podziwiać rzecz jasna już po…
-
Ubezpieczenie podróżne – krótki wyjazd, wczasy, narty
Wybieracie się na narty, krótki wyjazd świąteczny lub majówkowy, wakacyjny weekend, czy po prostu na wczasy do Włoch? A mówi wam coś takiego jak ubezpieczenie podróżne? Nie ważne czy jedziecie z biura podróży, czy organizujecie wakacje na własną rękę. Warto o tym pomyśleć, aby nie narobić sobie problemów. Tym bardziej, że ubezpieczenie podróżne nie jest drogie. To naprawdę taki duży wydatek 80, 100, 120 zł na osobę? Biorąc pod uwagę koszt całych wakacji, za które zazwyczaj płacimy 6,8, 10 i więcej tysięcy złotych? Podczas mojego ostatniego wyjazdu do Toskanii ubezpieczyłem siebie i żonę tak, abyśmy nie musieli się martwić kosztami leczenia za granicą, transportem medycznym itd. Za 14 dni ochrony…
-
Ceny w sklepach – Toskania
Kontynuuję historię swoich wpisów na ten temat, bo widać, że organizując wakacje na własną rękę we Włoszech, interesują was ceny w sklepach. Tym razem zestawienie cen wybranych produktów z Toskanii, a dokładnie z prowincji Grosseto. Ceny w sklepach w Toskanii, a właściwie w markecie Powiem Wam, że zakupy zaraz po przyjeździe na miejsce, to już taka nasza mała tradycja. Niby XXI wiek, niby Unia Europejska, niby swobodny przepływ towarów i wszystko (prawie) jest i u nas, ale jakoś inaczej. Uwielbiam działy z owocami i warzywami. Wydają się znacznie większe niż w naszych nawet hipermarketach czy nawet na targowiskach. Uwielbiam zapachy włoskich wędlin i tę różnorodność owoców morza na dziale rybnym.…
-
Agroturystyka we Włoszech – Podere i Giganti
Kurki, kaczki, wstawanie razem z kogutem? Tak mi się kojarzy agroturystyka w Polsce. A jak wygląda agroturystyka we Włoszech? Ostatnie wakacje spędziłem w Podere i Giganti i mogę powiedzieć, że jest całkowicie inaczej. Nie oceniam lepiej czy gorzej, po prostu inaczej. Jako bazę noclegową podczas tegorocznych wakacji we Włoszech wybraliśmy apartament na agroturystyce Podere i Giganti, która znajduje się w Scarlino, a właściwie u jego podnóża. Do tej pory nocowaliśmy głównie w wakacyjnych villagio lub zwykłych mieszkaniach oferowanych na airbnb. Też nie było źle. Formuła tegorocznego wyjazdu, a więc wakacje w 3 rodziny z dziećmi, sprawiła, że szukaliśmy jednak czegoś pod innym kątem. Basen, który nas satysfakcjonował Po pierwsze primo,…
-
Florencja – gdzie czuć bankową potęgę
Florencja to jedno z tych miast, które chciałem odwiedzić od dawna, ale jakoś nie było okazji. Naoglądałem się scen z filmów „Hannibal”, „Inferno”, czy seriali „Demony Da Vinci” oraz „Medyceusze: Władcy Florencji” i po prostu musiałem tam zawitać. Rzeczywiste zetknięcie się z tym miastem to jednak zupełnie coś innego. Florencja – panorama godna wielkiej historii Choć początki miasta sięgają 82 r. p.n.e., to tak naprawdę Florencja zaczęła się rozwijać w XI wieku naszej ery. Po prostu jej ułożenie geograficznie pomiędzy Francją, a Rzymem sprawiło, że rozkwitał tam handel. Na przełomie XIII i XIV Florencja była jednym z największych miast Europy, a pewnie zupełnie przypadkiem wiąże się to z faktem powstania…
-
Neapolitańska pizza z sosem dyniowym
Parafrazując klasyka „pizza jaka jest każdy widzi”. Niektórzy nawet usilnie starają się dowieść wyższości polskiego placka z toną produktów nad typowo włoską pizzą. Nie ulega jednak wątpliwości, że i tak mówimy o daniu bazującym na sosie pomidorowym oraz włoskiej mozzarelli. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy neapolitańczyk zaoferował mi wersję z zupełnie innym sosem. Nie Sorbillo, ale po neapolitańsku Oczywiście każdy miłośnik włoskiej pizzy będąc w Neapolu, pragnie spróbować jej w pizzerii Sorbillo lub w l’Antice. Powiem Wam szczerze, że nas jednak zniechęciły te mega kolejki. Zresztą już chyba o tym wspominałem, w którymś z wcześniejszych wpisów. Niemniej sama stolica regionu Kampanii jest pełna pizzerii zrzeszonych w stowarzyszeniu oryginalnej pizzy neapolitańskiej,…