Castelsardo na Sardynii – podróż do średniowiecznej perły wyspy
Jako, że podczas naszej ostaniej wizyty na Sardynii, stacjonowaliśmy w Badesi, to żal byłoby nie skoczyć na spacer do Castelsardo. Powiem Ci, że nie dziwię się, że to miasteczko jest u wielu turystów wysoko na liście miejsc do odwiedzenia. Myślę, że to nawet coś z tych kategorii „nie zobaczyć Castelsardo, to jak być w Paryżu i nie zobaczyć Koloseum” :). Takiego mema ostatnio widziałem i mi się spodobało, ale tak na poważnie, to rzeczywiście warto choć na kilka godzin poczuć tamtejszy klimat.
Gdzie leży Castelsardo?
Castelsardo znajduje się na północno-zachodnim wybrzeżu Sardynii, w prowincji Sassari. Miasteczko usytuowane jest na wzgórzu nad brzegiem morza, co sprawia, że już z daleka robi ogromne wrażenie. Gdy dojeżdżaliśmy, to świetnie się wyłoniło w momencie wyjazdu zza zakrętu. Z murów obronnych i zamku rozciągają się panoramiczne widoki na okolicę, w tym na pobliskie wyspy i lazurowe wody zatoki Asinara. Dzięki swojej strategicznej lokalizacji w przeszłości pełniło funkcję ważnego punktu obronnego na wyspie.
Dojazd do Castelsardo
Z Alghero
Jeśli przylatujesz na lotnisko w Alghero, dotarcie do Castelsardo nie powinno zająć więcej niż 1,5 godziny. Najłatwiejsza trasa prowadzi drogą SS127bis oraz SS200, które biegną wzdłuż północnego wybrzeża wyspy. Przejazd oferuje przepiękne widoki, a podróż samochodem jest komfortowa, choć musisz być wziąć pod uwagę też odcinki mocno pozawijane. Alghero samo w sobie jest również atrakcyjnym punktem na mapie, więc możesz połączyć zwiedzanie tego urokliwego miasta z wizytą w Castelsardo.
Z Olbii
Jeśli natomiast wylądujesz w Olbii, droga do Castelsardo zajmie około 2 godzin. Najlepszą trasą jest SS597, prowadząca do Sassari, skąd następnie skierujesz się na zachód drogą SS200. Podobnie jak w przypadku podróży z Alghero, trasa oferuje wspaniałe widoki na sardyńską przyrodę, w tym gaje oliwne i wzgórza. Sama Olbia jest jednym z głównych węzłów komunikacyjnych Sardynii, więc podróżując z tego miasta, łatwo możesz zaplanować zwiedzanie całej północnej części wyspy.
My akurat płynęliśmy na Sardynię do Olbii, a stamtąd jechaliśmy do bazy w Badesi, więc mieliśmy naprawdę blisko do Castelsardo. Podpowiem jeszcze, że zaparkowaliśmy właściwie na samym wjeździe do miasteczka, żeby nie pchać się gdzieś w ciasne uliczki centrum. Dokładnie to się nazywało Parcheggio di Piazza del mercato.
Urokliwe uliczki Castelsardo
Jeśli miałbym wskazać, co wyróżnia Castelsardo, to wskazałbym na samo umiejscowienie miasteczka. Jakby wyrzeźbione w górze tuż nad samym morzem. Starówka miasteczka to labirynt wąskich, kamiennych uliczek, które prowadzą w górę, ku zamkowi. Spacerując nimi, poczujesz się, jakbyś przeniósł się w czasie do średniowiecza. Charakterystyczną cechą Castelsardo są domy zbudowane z lokalnego kamienia oraz liczne schody i wąskie przejścia, które dodają miastu intymności i uroku.
Na każdym kroku natkniesz się na klimatyczne zakamarki, malownicze widoki i małe sklepy rzemieślnicze. Castelsardo słynie z tradycyjnego rękodzieła, zwłaszcza z wyrobu koszy z włókien palmowych. Możesz tu również znaleźć lokalne wyroby ceramiczne oraz tkaniny, które są doskonałą pamiątką z wyjazdu. My poszliśmy na żywioł, bez jakieś specjalnej wcześniej obranej trasy. Nie siedzieliśmy z nosem w mapach Google. Po prostu szliśmy w górę przed siebie. I choć początkowo zdawało nam się, że wejście na zamek na samej górze, to będzie wyprawa, to spacer okazał się bardzo przyjemny. Może byliśmy zaabsorbowani tymi uliczkami i nie zwróciliśmy uwagi kiedy minął czas?

Zamek Castelsardo i inne atrakcje turystyczne
No i skoro już wspomniałem, to tak. Główną atrakcją miasteczka jest Zamek Doria, który wznosi się na szczycie wzgórza. Zamek został zbudowany w XII wieku przez rodzinę Doria, jedną z najpotężniejszych rodów genueńskich. Obecnie w zamku mieści się Muzeum Koszykarstwa, gdzie możesz poznać historię i techniki tego tradycyjnego rzemiosła, które jest kluczową częścią dziedzictwa kulturowego Castelsardo. Przyznam szczerze, że my się nie skusiliśmy na wejście do muzeum. Po prostu nie chciało nam się, a poza tym co kto lubi.
Nieopodal zamku znajduje się również Katedra św. Antoniego Opata (Cattedrale di Sant’Antonio Abate), wybudowana w XVI wieku. Jej barokowe wnętrza oraz ołtarz ozdobiony freskami to kolejny punkt obowiązkowy na mapie turystycznej. Z tarasu przy katedrze rozciąga się jeden z najpiękniejszych widoków na Zatokę Asinara.

Gastronomia, nie bój się usiąść
Castelsardo oferuje również bogatą ofertę gastronomiczną, która jest świetnym wprowadzeniem do sardyńskiej kuchni. Możesz spróbować tu świeżych owoców morza, takich jak langusty, kalmarów czy małży, które serwowane są w licznych restauracjach. Jednym z najpopularniejszych dań jest spaghetti alla bottarga, czyli makaron z suszoną ikrą tuńczyka, który jest specjalnością tego regionu.
W lokalnych tawernach (trattorie) możesz spróbować tradycyjnych sardyńskich dań, takich jak pecorino sardo (lokalny ser owczy), culurgiones (makaron faszerowany ziemniakami i serem) czy porchetta (pieczona wieprzowina). Nie zapomnij też spróbować lokalnego wina – Sardynia słynie z wyśmienitych win, a wina czerwone, takie jak Cannonau, są idealnym dodatkiem do tutejszych potraw.
Niesamowite jak niektóre restauracje są wciśnięte ze swoimi ogródkami w te uliczki. Wchodząc i schodząc z zamku, mijaliśmy ich wiele i powiem Ci, że żałuję, że w któreś nie usiedliśmy choćby dla tego wyjątkowego klimatu. Zjedliśmy praktycznie na samym dole w Trattoria da Edoardo. Cenowo spoko, ale choć na stolik czekaliśmy z 20 minut, to powiedziałbym, że jakiegoś wyjątkowego klimatu to tam nie uraczyłem. To było rozwiązanie na daną chwilę, bo dzieciom się zachciało mocno jeść.
Dla atmosfery i dla widoków
Castelsardo to nie tylko malownicza miejscowość na wzgórzu, ale także miejsce pełne historii, kultury i tradycji. Jego wąskie, kamienne uliczki, imponujący zamek, pyszna kuchnia i liczne atrakcje turystyczne sprawiają, że warto tu przyjechać i zatrzymać się na dłużej. My pospacerowaliśmy coś koło 3 godzin, kupiliśmy jeszcze przy okazji kilka pamiątek takich jak magnesiki i tyle. Ruszyliśmy z powrotem do Badesi. Niemniej dla tych widoków i dla tej atmosfery miejsca z pewnością jeszcze kiedyś wrócimy. Ponoć najlepiej tam podjechać pod wieczór na zachód słońca. Kto, wie, może uda się to kiedyś sprawdzić? Albo daj znać w komentarzu jeśli miał(a)eś okazję.
