Włochy

Hotel Fenice – klasycznie zadowoleni

Ze względów zawodowych zawitałem w Mediolanie, o którym już kiedyś pisałem tutaj na blogu. Nie był to zbyt długi pobyt. W sumie spędziłem na miejscu jeden pełny dzień i ze względów rodzinnych musiałem wracać do Polski, ale na pewno będę bardzo mile wspominał tę wycieczkę, również z powodu bardzo dobrego hotelu.

W Mediolanie jako jednej ze światowych stolic nie brakuje hoteli o zróżnicowanym standardzie. Mi zależało na obiekcie stosunkowo tanim, ale minimum na 3 gwiazdkowym poziomie i dość blisko centrum. Nie mogłem sobie pozwolić na stratę czasu na długie dojazdy, nawet jeśli poruszałem się jedynie metrem. Z oferty Booking.com wybrałem, więc Hotel Fenice przy via Buenos Aires 2.

Nie jest to nowoczesny obiekt. Mieści się zresztą w starej części ekonomicznej stolicy Włoch i jest to po prostu kamienica. Natomiast nie mogę się za bardzo do czegoś przyczepić. Pokój czysty, łazienka pięknie wykończona, zestaw podstawowych kosmetyków i suszarka były, biurko z marmurowym blatem, no naprawdę wszystko ok. No może jeden detal, który jakoś specjalnie nie rzutuję na moją opinię, a mianowicie ruchome pióra w okiennicach mogłyby zostać przetarte z pyłów i kurzu. No, ale tak jak mówię, nie drażniło to. Na korytarzach czysto. Na klatce schodowej również, choć tam już by mogli też pomyśleć o jakieś wymianie posadzek, bo gumoleum na półpiętrach bardzo nie pasowało do reszty.

fenice3

fenice2

Hotelowa restauracyjka nieduża, ale wiąże się to z tym, że sam hotel nie ma za wielu pokoi. W cenie pobytu mieliśmy śniadanie. Zaznaczam, że to było takie typowe włoskie śniadanie. W naszych hotelach w Polsce przyzwyczajony jestem do dań na ciepło jak np. jajeczniczka, jakieś kiełbaski, paróweczki i „inne takie takie”, a tam było bardziej na słodko. Czekały na nas zatem rogaliki, muffinki, ciasteczka, ciasta, ale też i białe pieczywo, trochę szynki cotto, trochę żółtego sera. Obsługa szybko zapytała czy chcemy kawę lub herbatę, widać było, że mają w pełni opanowaną sytuację na sali.

Dużą zaletą lokalizacji hotelu jest to, że zaraz na wprost wejścia jest stacja metra, którym szybko można dojechać w okolice Duomo, bo dzieliły nas zaledwie trzy przystanki. Sama ulica Buenos Aires obfituje w sklepy znanych marek odzieżowych takich, jak Guess, Tommy Hilfiger, Benetton, ale i bliżej nam znanych z polskich galerii handlowych jak Stradivarius, czy też Tally Weijl. Dosłownie 50 m od hotelu jest też duży supermarket, a chwilę wcześniej masarnia z dobrze znanymi włoskimi wędlinami i kiełbaskami.

Gorzej wyglądała sytuacja z parkingiem. Przyjechaliśmy na miejsce dosyć późno, bo o 1:30 w nocy i się okazało, że parkingi komercyjne, jak i garaż hotelu są zamykane o północy. Bezpłatnie na ulicy mogłem zostawić auto do ósmej rano. Rzecz w tym, że trochę się obawiałem o bezpieczeństwo, ale pan z recepcji zapewnił mnie, co prawda na 99%, ale jednak, że nic się nie stanie. Teren objęty jest monitoringiem. Niemniej ulżyło mi dopiero rano, gdy schowałem pojazd na w ich garażu i to był naprawdę garaż, a nie taki kryty parking. Oczywiście usługa dodatkowo płatna 25€ na dobę.

W skali od 1 do 10 (1 – najsłabiej, 10 – najlepiej) oceniam Hotel Fenice na dobrą 7 i naprawdę polecam tym, którzy szukają obiektów o tym standardzie.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *