Narty zimą, czyli gdzie na ferie
Nie mogę się jeszcze przestawić. Wydaje mi się, że wczoraj jeszcze było lato, wakacje, słońce, wysokie temperatury, a tymczasem to już okres zimowy się zaczyna. No, ale kto powiedział, że zimą musi być smutno i nudno? Są przecież ferie. Można pośmigać na nartach i snowboardzie, sankach oraz innych wymyślnych urządzonkach. Tylko gdzie na ferie najlepiej?
Jasna Chopok i Tatrzańska Łomnica, czyli alpejski klimat na wyciągnięcie ręki
Nie trzeba jechać aż do Austrii, Szwajcarii, czy Francji, aby zaznać alpejskiego klimatu. Tuż za polską granicą, na Słowacji są takie dwa ośrodki: Jasna Chopok i Tatrzańska Łomnica. Są to bez wątpienia najlepsze ośrodki narciarskie w naszej części Europy. Pierwszy z nich oferuje blisko 50 km tras o różnym stopniu trudności. Do tego do dyspozycji macie 3 strefy freeride, czego np. w Polsce ponoć nie uświadczycie. Drugi natomiast oferuje 22 km tras. W obu nie musicie się martwić, że stracicie czas na stanie w kolejkach do wyciągów, bo przepustowość jest imponująca i wszystko przebiega bardzo płynnie. Jeśli myślicie o rodzinnym wypadzie, a wasze pociechy jeszcze nie kumają bazy jeśli chodzi o jazdę na deskach, to śmiało polecam szkółki MAXILand. Trenerzy mają podejście do dzieciaków i potrafią zdziałać cuda nawet z najbardziej opornymi na naukę.
Na przestrzeni ostatnich 5-6 lat bardzo dużo się zmieniło u naszych południowych sąsiadów, jeśli chodzi o infrastrukturę i jakość obsługi. To naprawdę wielki, nowoczesny świat. Jak zobaczycie te wszystkie kolejki gondolowe, kolejkę Funitel, ratraki, bary apres-ski, hotele o najwyższym standardzie itd. No po prostu rewelacja. Wieczorami polecam zabawę w klubie Happy End w Jasnej oraz Humno w Tatrzańskiej Łomnicy. Grają tam najlepsi DJ’e na Słowacji i nie tylko.

Z tego co wiem, to i na ten sezon gospodarze obu ośrodków przygotowali kilka nowości. W Jasnej zainwestowano w kolejne trasy oraz elementy naśnieżania, a także w specjalne osłony od wiatru, aby jeszcze mocniej zwiększyć komfort dla narciarzy i snowboardzistów. Są też nowe atrakcje w snow parku. Po południowej stronie Chopoka powstała trasa zjazdowa o długości 6 800 m!
W Tatrzańskiej Łomnicy tymczasem fani sportowej rywalizacji będą mogli się zmierzyć na AUDI ARENIE. Jest to trasa slalomowa z czasomierzem. Można się zatem wcielić w prawdziwego zawodnika narciarstwa alpejskiego i sprawdzać swoje tempo. Można rywalizować z rodziną, czy też znajomymi. Trasa zlokalizowana jest na stoku Cucoriedky zapad.
Aha i jeszcze jedno. W Tatrzańskiej Łomnicy jest trasa saneczkowa o długości 2,5 km. Zatem jak się juz wybawicie na nartach, to zawsze możecie poszaleć na sankach. Tym bardziej, ze na miejscu jest ich wypożyczalnia.

Szpindlerowy Młyn, czeska legenda
To największy czeski ośrodek narciarski. Mam do niego szczególny sentyment, bo to właśnie tam stawiałem swoje pierwsze kroki na snowboardzie. W dwa dni opanowałem podstawy, ale orłem nie jestem. Niemniej muszę przyznać, że zabawa jest przednia.
Długość wszystkich tras wynosi 25 km. Może nie jest najnowocześniejszy, ale ma się to zmienić. W tym sezonie oddana do użytku będzie nowa 6 osobowa kanapa z niebieską osłoną przeciw wiatrową. Są też nowe ratraki, które dbają o jakość tras. Fani szusowania na świeżym śniegu mogą skorzystać z oferty FreshTrack w piątki, soboty i niedziele od godz. 7.30 do 9.30. Wieczorami natomiast można skoczyć do miejscowych klubów i pobawić się przy dobrej muzie.

Oczywiście dla mniej wymagających są jeszcze polskie ośrodki. Pamiętajcie jednak, że ferie to paradoksalnie gorący okres, więc miejscówy lepiej sobie rezerwować z dużym wyprzedzeniem.