Rowery na wakcje | WakacjeWlochy.lh.pl
Wakacje

Rower na wakacje

Stało się. Zakupiłem nam rowery i zamierzamy pozwiedzać trochę okolicę oraz dalsze zakątki. Jest opcja, że weźmiemy je ze sobą nawet w tym roku do Włoch, ale o tym za chwilę.

Nie wiem jak to jest u Was z rowerami, ale ja mam wrażenie, że ten środek transportu był ze mną od zawsze. Nauczyłem się jeździć na takim małym zielonym rowerku, pamiętam miał fajne szerokie opony, a tata przymocował do niego kija, aby mnie asekurować podczas nauki. Efekt był taki, że pewnego dnia po prostu wsiadłem i specjalnie się nad tym nie zastanawiając, po prostu pojechałem przed siebie. Kolejny rower jaki pamiętam, to oczywiście „komunijny”. Taka różowa strzała, pierwszy górski. Potem zdaje się, że mama mi z Włoch przywiozła większego górala o granatowym kolorze. Ten towarzyszył mi najdłużej, później korzystałem z roweru siostry, któremu się coś rama wygięła z rok, czy dwa lata temu.

Nigdy jednak sam nie kupowałem takiego sprzętu, a teraz postanowiliśmy, że dla zdrowotności, zadbania o sylwetkę oraz takiego zwyczajnego funu, będziemy jeździć. No i pojawia się pytanie jaki rower wybrać?

Uznaliśmy, że wakacje to czas wycieczek i to niekoniecznie zawsze po utwardzonych oraz asfaltowych drogach. Nie mogliśmy więc wybrać typowo miejskiego. Bardziej nam zależało na czymś pośrednim, ale już w sklepie po rozmowie ze specjalistą okazało się, że najlepszy będzie rower górski z bardziej twardym środkiem opon. Nie chcieliśmy też przesadzić z ceną. Heh… właśnie „cena”. Kompletnie się nie orientowałem jak to wygląda i przyznaję, że trochę mnie zaskoczyli. Dobry sprzęt, a więc w moim mniemaniu taki, który jest wygodny oraz nie zawiedzie mnie jakąś awarią w trasie, to jednak spory wydatek.

Musiałem pójść na jakiś kompromis pomiędzy ceną, jakością i moimi wymaganiami, więc wybór padł na Rockridera 340. Pan sprzedawca rzucił do nas: „Na tym jeździ pół Wrocławia”, no to chyba tyle ludzi nie może się mylić, prawda? Dla mnie oraz żony wybraliśmy dokładnie ten sam model, na 26″ kołach, ale… okazuje się, że rowery mają rozmiary. Tak, tak! Dokładnie tak, jak kupujemy buty, czy odzież, tak i należy dobierać rower pod swój wzrost. W ten sposób do mnie trafił XL, a Ela jeździ na M. Dla dodatkowego rozróżnienia wzięliśmy odmienne kolory. Ja czarny z seledynowymi oraz niebieskimi wstawkami, a ona totalną pomarańczową żarówę. Prawda, że fajnie jest żyć w czasach, kiedy produkt można choć w takim stopniu personalizować? Kiedyś wszystko było na jedno kopyto.

Rower na wakacje | WakacjeWlochy.lh.pl
Rower na wakacje | WakacjeWlochy.lh.pl

Na razie jesteśmy po dwóch krótkich wycieczkach (stan na 7 maja 2016), więc nie mogę się Wami podzielić głębszą opinią. Jeździ się ogólnie przyjemnie, wręcz płynie nawet po bardziej dziurawej nawierzchni, ale jak więcej pojeździmy, to przygotuję tekst w rodzaju testu sprzętu.

A jeździć będziemy przez wakacje dużo. Nawet zastanawiam się, czy nie wziąć ich ze sobą na wakacje do Toskanii. Ano właśnie, tak jedziemy do Toskanii. Totalny spontant, tania oferta na którymś z serwisów zakupów grupowych i w ten sposób spędzimy kilka dni w regionie, który od dawna mnie uwodził. Teren górzysty, pewnie musimy trochę się przygotować kondycyjnie, ale jak sobie pomyślę o takich wycieczkach wśród tych krajobrazów na tych rowerkach, to aż nie mogę się doczekać. Będziemy w okolicach Sorano, więc jak ktoś zna tamte rejony, to może w komentarzu coś ciekawego podsunąć do zwiedzania. Z góry dzięki. A o naszych przygodach rowerowych będę co jakiś czas informował na blogu „Wakacje i Włochy”.

Rower na wakacje | WakacjeWlochy.lh.pl
Rower na wakacje | WakacjeWlochy.lh.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *