Sardynia | La Marmorata | WakacjeWlochy.lh.pl
Sardynia,  Włochy

Sardynia to jest marka

Miło było po tylu latach wrócić na Sardynię. Tym razem jednak patrzyłem na nią zupełnie inaczej. Pojawiło się u mnie tzw. „zboczenie zawodowe” i właśnie przez pryzmat tourism marketingu oraz promocji regionu oceniałem i analizowałem ofertę turystyczną tej cudownej, ciepłej, aczkolwiek nieco wietrznej wyspy.

Wakacje we Włoszech drogie? Sardynia jest droższa

Na jednym z portali społecznościowych swego czasu bardzo mnie zaskoczyła informacja, że koszt wakacji na Sardynii na osobę to wydatek nie mniejszy niż bodaj około 20 tysięcy złotych (sic!). Oczywiście wszystko zależy od naszych oczekiwań, ale sam mogę potwierdzić, że wynajmując na własną rękę apartament w odległości 100 m od plaży (pięknej plaży), wykupując lot tanimi liniami lotniczymi i jednocześnie jedząc na miejscu świeże owoce morza, makarony i pizze można zmieścić się w kwocie 6500 zł na dwie osoby.

Faktycznie na samej wyspie jest drożej niż na kontynentalnej części Włoch, ale tu wracam do początku mojej myśli. Sardynia to przede wszystkim miejsce dla ludzi, którzy na brak pieniędzy nie narzekają. Nie ma co ukrywać, że pozycjonuje się jako ekskluzywny kierunek wakacyjny, ale nie oznacza to, że osoby tam będące skazane są np. na filiżankę espresso za 5€, czy na danie obiadowe w restauracji za 60€. Pod tym kątem oferta jest zróżnicowana. Niemniej już na samym lotnisku witają nas reklamy takich marek jak chociażby Rolex, co już samo w sobie jest wymowne.

Budowa świadomości marki regionu

To czego bardzo brakuje mi w Polsce to właśnie umiejętność budowania świadomości marki regionu wśród turystów. Przejeżdżając przykładowo z miasta na Dolnym Śląsku do miasta w Małopolsce nie mam wrażenia, że znalazłem się w zupełnie innej części Polski. Po prostu nie widzę elementów i oznaczeń wyróżniających daną lokalizację. Być może wynika to też z faktu, że nasz krajobraz zasłaniają billboardy, których natomiast nie ma na Sardynii. Na każdym kroku można za to spotkać tam regionalne barwy, flagi, herb, czy też regionalne produkty. Na pierwszy rzut oka może to i nic specjalnego, ale tworzy to pewną modę, wywołuje uczucie, iż jest się w wyjątkowym miejscu, a dodatkowo jest to ważne w kontekście pobudzania do działania tamtejszej społeczności w ramach lokalnego patriotyzmu.

Kiedy odwiedzałem bary oraz restauracje i pytałem o napoje alkoholowe, to w pierwszej kolejności polecano mi te charakterystyczne, wyprodukowane bezpośrednio na wyspie jak np. piwo Ichnusa, vermentino Canonau czy też słodki likier o intensywnym zapachu, czyli Mirto marki Zedda Piras lub Rau. Jako przybysz z lądu oczywiście była to dla mnie dodatkowa atrakcja móc skosztować ich specjałów. Podkreślam jeszcze raz, że było tak w każdym lokalu. Sklepy z pamiątkami, sklepy spożywcze i markety były też pełne oryginalnych słodyczy w postaci miejscowych ciasteczek i cukierków oraz domowej roboty makaronów. Widziałem je praktycznie wszędzie i to nie były pojedyncze półki, ale całe regały.

Wspomniałem również o fladze i muszę przyznać, że jest ona niezwykle oryginalna. Na białym tle widać cztery głowy Maurów oddzielone od siebie czerwonym krzyżem. Świadectw historycznych na temat symboliki tej flagi jest kilka. Pierwsze wspomina o tym, że tego symbolu użył Piotr I podczas święta upamiętniającego zdobycie w 1096 roku Alcoraz. Inne mówi o tym, że symbol ten pojawił się wraz ze sztandarem nadanym Pizańczykom przez papieża Benedykta II za to, że pomogli Sardyńczykom w walce z Saracenami. Według jeszcze innej symbol czterech głów w bezpośrednim kontekście Sardynii pojawia się jako symbol Królestwa Sardynii, które wchodziło w skład Korony Aragońskiej. Fakt jest jednak taki, że dziś to bardzo powszechny znak na Wyspie i to on podkreśla autonomiczność tego regionu.

Flagi wiszą w kurortach, na lotnisku, przy restauracjach, na centralnych placach miast. Są również wymalowane na autobusach komunikacji publicznej, na butelkach oraz opakowaniach z regionalnymi produktami. Znalazłem je także na ulotkach różnych punktów usługowych. Krótko mówiąc… są wszędzie.

Estetyka Sardynii

Sama wyspa zachwyca pięknym skalistym krajobrazem z turkusowym, szmaragdowym i błękitnym morzem. To wszystko w połączeniu z jednolitym, białym kolorem taksówek, jednolitym malowaniem pojazdów komunikacji publicznej, spójnością regionalnych opakowań, wynikającej ze stosowania właśnie godła i flagi Sardynii sprawia, iż ma się uczucie wysokiego poziomu estetyki jaki nas tam otacza. To nadaje temu miejscu wyrazu i oryginalności. Całość składa się na wyróżnik regionu, do którego warto przylecieć i w którym warto wypoczywać w ekskluzywnych okolicznościach. Dzięki temu możemy mówić, że Sardynia to prawdziwa regionalna marka.

4 komentarze

  • Renata Suchodolska

    Panie Michale, bardzo ciekawe spostrzeżenia. Ja sama mieszkając tu od tylu lat tak nawykłam do wszechobecności, prawie pospolitości sardyńskiej flagi, produktów żywnościowych itp, ze zaczęłam to uważac za coś najzupełniej normalnego, a nie za przyciagający uwagę wyróżnik. Byc może w tym właśnie przejawia się osławiona duma Sardyńczyków 🙂

    • admin

      Pani Renato jako młody chłopak jeździłem na całe wakacje na Sardynię przez dobre 5 lat. Wtedy tego też tak nie dostrzegałem, ale to może wynikało po prostu z faktu, że nie za bardzo mnie takie rzeczy interesowały. Potem w 2007 roku byłem tam w pracy na wakacjach i też mi się to nie rzuciło w oczy albo właśnie już byłem bardzo do tego przyzwyczajony. Obecnie zajmuję się zawodowo Public Relations i marketingiem miejsc, więc stąd te spostrzeżenia. Uważam, że większość turystów pewnie na to nie zwróci uwagi w taki sposób bezpośredni, ale podświadomie to na pewno działa na całościowy wizerunek wyspy.

  • Adam

    Sardynia – jak dla mnie to najpiękniejsza wyspa Morza Śródziemnego, mimo, że nie miałem jeszcze okazji zobaczyć Korsyki i kilku wysp greckich to nie wiem co mogłoby skłonić mnie do zmiany zdania!

    • Michal Szydlik

      Ja również jeszcze wielu wysp nie odwiedziłem, ale z Sardynią jest chyba jak z miłością od pierwszego wejrzenia. Wróciłem tam po sześciu latach i tylko się utwierdziłem w tym przekonaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *