Włochy

Squadra Azzurra

… czyli reprezentacja Włoch. W tym akurat wypadku reprezentacja piłkarska. Pewnie domyślacie się, czemu niniejszy wpis będzie jej poświęcony? Zgadza się. To przez to wszędobylskie Euro 2012. Kadra Włoch również w nim weźmie udział, choć jeszcze kilka dni temu ich selekcjoner dopuszczał możliwość rezygnacji ze startu ze względu na afery jakie trapią tamtejszą piłkę. Koniec końców ostatecznie się u nas pojawią, bo dla nich Calcio to coś więcej. A czym, to będziecie mogli poczytać w naszym kolejnym gościnnym wpisie na portalu oliwazoliwek.pl. Publikacja będzie w ciągu kilku najbliższych dni, a tymczasem kilka zdań o samej kadrze i kilka porad jak się zachowywać względem włoskich tifosi.

Dlaczego Włosi na niebiesko?

Ci z Was, którzy bliżej interesują się piłką, zapewne kojarzą, że Włosi grają w charakterystycznych niebieskich strojach. Ten kolor nie ma nic wspólnego z obecną flagą Włoch, więc czemu nie grają w strojach np. zielonych, białych, czerwonych albo ich kombinacji? Teorii jest kilka.

Pierwsza mówi o tym, że jest to wynik po prostu zbiegu okoliczności. Pierwszy mecz reprezentacja z Półwyspu Apenińskiego grała podobno w białych trykotach, ale z powodu słabej widoczności na śniegu musieli je zmienić. W zapasie były tylko niebieskie stroje i tak się już przyjęło.

Inna wersja mówi o tym, że po prostu biały nie przyniósł im szczęścia w meczu z Węgrami, który wysoko przegrali. Wybrano zatem inny kolor z herbu dynastii Sabaudzkiej i był nim błękit.

Nam się jednak najbardziej podoba ta wersja, który mówi o tym, iż Włosi zakochani w swojej ojczyźnie i czystym niebie jakie się nad nią rozpościera, po prostu przybrali takie barwy. Jest to o tyle przyjemna dla nas teoria, ponieważ kojarzy nam się z wakacjami w Abruzji, gdzie właśnie takie niebo widzieliśmy.

Jak zachowywać się względem Włochów?

Tu nie odkryjemy Ameryki, jeśli powiemy, że normalnie. Oczywiście każda nacja ma swoją kulturę, ale Włosi poza tym, że są bardziej ekspresywni od nas, to właściwie niczym się specjalnie od nas nie różnią. Wśród nich też są fanatycy, chuligani, ultrasi i tzw. pikniki. Na pewno są głośni i wierni reprezentacji, nawet jeśli jej się nie wiedzie.

Warto byście poznali kilka przydatnych zwrotów, które mogą się przydać w czasie mistrzostw. To zwłaszcza dla tych z Poznania, Gdańska i Krakowa.

Buongiorno [błondziorno] tak się możecie z nimi przywitać, bo znaczy to dzień dobry; po godzinie szesnastej zwykli już mówić buonasera [błonasera], czyli dobry wieczór.

Siete molto bravi [sjete molto brawi] w ten sposób możecie pochwalić ich dobrą grę.

Mi piace vostra squadra, ma nostra e piu buona [mi piacze wostra składra, ma nostra e piu błona] to również sympatyczny zwrot, który znaczy, że lubicie ich drużynę, ale dajecie im do zrozumienia w delikatny sposób, że mimo wszystko nasi są lepsi.

To oczywiście kilka zwrotów z przymrużeniem oka. Najważniejsze byście ugościli tak jakbyście chcieli, by Was kiedyś ugościli we Włoszech np. w Pescarze lub Silvi Marina.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *