-
Rower na wakacje
Stało się. Zakupiłem nam rowery i zamierzamy pozwiedzać trochę okolicę oraz dalsze zakątki. Jest opcja, że weźmiemy je ze sobą nawet w tym roku do Włoch, ale o tym za chwilę. Nie wiem jak to jest u Was z rowerami, ale ja mam wrażenie, że ten środek transportu był ze mną od zawsze. Nauczyłem się jeździć na takim małym zielonym rowerku, pamiętam miał fajne szerokie opony, a tata przymocował do niego kija, aby mnie asekurować podczas nauki. Efekt był taki, że pewnego dnia po prostu wsiadłem i specjalnie się nad tym nie zastanawiając, po prostu pojechałem przed siebie. Kolejny rower jaki pamiętam, to oczywiście „komunijny”. Taka różowa strzała, pierwszy górski.…