Włosi starzeją się inaczej | Źródło: Flickr.com | WakacjeWlochy.lh.pl
Włochy

Włosi starzeją się inaczej

Mówi się u nas o szacunku do starszych osób, o przywiązaniu do nich, o ich pięknej starości itd. Rzecz w tym, że mam wrażenie, iż u nas się tylko właśnie „mówi”, a jak to powinno wyglądać pokazują nam Włosi. Seniorzy z Półwyspu Apenińskiego są zupełnie inaczej traktowani, mają też inne zwyczaje, można wręcz powiedzieć, że Włosi starzeją się inaczej.

Na pewno znacie „Ojca chrzestnego” i zdanie „rodzina jest najważniejsza”. Pomijając ten mafijny oraz kryminalny charakter historii, to cała otoczka z więzami rodzinnymi to właśnie to, co kojarzy mi się z Włochami. Dziadkowie są otaczani taką wyjątkową aurą, są traktowani bardzo poważnie i sympatycznie zarazem, bardzo liczy się z ich zdaniem. Na rodzinnych imprezach, czy szerszych spotkaniach wydaje się, że to oni są w centrum zainteresowania.

Starsi Włosi często też wyjeżdżają ze swoimi dziećmi i wnukami na wspólne wakacje. Przesiadują razem na plażach, rozmawiają, bawią się z tym najmłodszym pokoleniem, spacerują w wodzie wzdłuż brzegu, no cieszą się życiem. Bynajmniej nie są traktowani podczas takich wypadów jak niańki i opiekunowie, aby rodzice mogli sobie w spokoju wypocząć. Wręcz przeciwnie, są to jakby goście honorowi i to im się należy jak najwięcej relaksu.

Takie podejście młodszych Wochów do tradycji oraz rodzinności sprawia, że seniorzy na co dzień też inaczej się zachowują. Nie zamykają się w swoich czterech ścianach lub w korytarzach przychodni lekarskich tak, jakby tylko tam mogli zaspokoić potrzebę rozmowy z drugim człowiekiem.

Włosi starzeją się inaczej | Źródło: Flickr.com | WakacjeWlochy.lh.pl
Włosi starzeją się inaczej | Źródło: Flickr.com | WakacjeWlochy.lh.pl

Kiedyś bardzo mnie zaskoczyło, ale też tak zwyczajnie uradowało, gdy pierwszy raz zobaczyłem włoskie uliczki, czy też skwery pełne starszych panów, którzy najnormalniej w świecie wyszli sobie na świeże powietrze i posiedzieć ze znajomymi sąsiadami. To bardzo dla nich charakterystyczne. Akurat w tamtym czasie w Polsce mieszkałem na blokowisku. Mieliśmy przed wejściem na klatkę schodową dwie równolegle ustawione do siebie ławeczki. Latem zdarzało się, że akurat moi sąsiedzi z moją babcią siadali sobie na trochę, by zażyć słonka. Nie było to jednak nic regularnego, a bardziej spontanicznego i prym wiodły tam jednak panie. A we Włoszech to zupełnie co innego.

Włoscy seniorzy są też aktywni. Oprócz towarzyskich spotkań, lubią grać w bule, spacerować, umiarkowanie, ale systematycznie kosztować włoskiego wina, pływać w morzu itd. Mają też trochę niewielkich przywilejów jak różnego rodzaju zniżki, czy pierwszeństwo w kolejkach. Niby nic takiego, dosłownie szczegół, ale to wszystko składa się właśnie na obraz ich życia. Niektórzy twierdzą, że Włosi starzeją się inaczej, ale jednocześnie ten okres jest dla nich niezwykle piękny. Nie brak opinii, że wpływa to także na dłuższe życie.

I komu teraz zamarzyła się starość we Włoszech?

Jeden komentarz

  • Bogumila

    Niestety starosc we Wloszech nie zamarzy sie nikomu, kto dobrze zna ciezkie warunki zycia w obecnych Wloszech. Wczoraj odbyl sie pogrzeb pana, ktòry wykupil akcje banku Vincenza, az za 400 tysiecy euro. Nie wiem kogo stac na tego typu inwestycje, bowiem by nie byc goloslowna uzbieralam i odlozylam na bok artykuly z naszej prasy informujace o ogromnej biedzie w jakiej zyja starsi ludzie we Wloszech. Dawniej nie grzebali w smietnikach teraz jest to normalne, okolo poludnia ludzie ci ida szukac warzyw czy owocòw wyrzuconych do pojemnikòw targowisk miejskich, bowiem renty i emerytury sa smiesznie niskie, (ponad 250 euro renta) 501 euro emerytura minimalna, a jak z niej wyzyc skoro w Turynie sam czynsz za male mieszkanie to 400 euro a gdzie oplaty dodatkowe, gdzie administracja i ogrzewanie? W Rzymie czy Mediolanie duzo drozej, do tego musza jeszcze pomagac dzieciom, bo pracy nie ma, a wedlug prawa rodzice musza dzieci utrzymawac o ile te pracy nie znajda. Dochodzi wiec do czestych samobòjstw jak w wypadku pana o ktòrym wspomnialam wyzej, jego brat w wywiadzie telewizyjnym wyraznie powiedzial, ze brat gdy wszystko stracil, nie tylko zreszta on to pare bankòw wloskich upadlo, bal sie starosci, bal sie, ze nie bedzie mògl zaplacic za dom starcòw. No wlasnie bo dom starcòw kosztuje od 1500 euro do 3000 tys miesiecznie, kogo na to stac, tylko jednostki. Oczywiscie jeszcze sa wypadki, ze czesc tych oplat pokrywa miasto, ale to w przypadku gdy starsza osoba jest sama i jest ciezkim inwalida. Dzieci co robia? Prosze zapytac o to ludzi pracujacych w szpitalach przywoza tam starcòw i uciekaja…..zostawiajac ich samych, wakacje rodzinne skonczyly sie wiele lat temu, gdy jeszcze byly pieniadze obecnie dobrze jest, jak mozna sobie pozwolic na jaki taki weekend, mialam ciotke w Polsce, ktòra zyla sama w domu, gdzie nie bylo wody, a tylko wychodek w podwòrzu, byla slepa, nie chciala pòjsc do còrki do miasta, ktòra zostala wdowa, otòz bylam bardzo zdziwiona, ze miala ona zapewniona opieke w postaci pani, ktòra do niej przychodzila nie wiem czy z miasta, czy z czerwonego krzyza, za darmo, u nas by za to musieli dzieci placic i to do ostatniego grosza, w wypadku smierci tak za pogrzeb tj przewiezienie zwlok i wrzucenie do wspòlnego dolu zaplaci miasto ale….potem szuka krewnych az do piatego stopnia pokrewienstwa, niestety ja pracujac w urzedzie miejskim napatrzylam sie i bylam swiadkiem wielu przypadkòw, doslownie skrajnej nedzy moje rozwazania opieram nie na slyszalam, a widzialam i dotykalam, prosze zajrzec do bibliotek publicznych duzych miast od rana do wieczora obleganych przez bezrobotnych, emigrantòw, starcòw, az siedziec sie tam odechce, smròd brud i czesto chrapanie, bo osoby te zasypiaja i przeszkadzaja tym, ktòrzy chca przeczytac gazete, a ze sa tam i dystrybutory napojòw trzeba chocby z dobrego serca zaofiarowac cos tym ludziom, dr Bogumila Falcone

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *