Atrakcje
-
Toskańska plaża Cala Violina
Jeśli interesuje Cię toskańska plaża, która zachwyca nie tylko czystą wodą, drobnym piaseczkiem, ale w ogóle swoim charakterem, to zdecydowanie musisz wybrać Cala Violina. Piękne miejsce, ale ostrzegam, że dotrzeć na nią nie jest tak do końca łatwo. Raz, że na parkingu może nie być miejsca. Dwa, że wymaga też dłuższego spaceru przez las. O tym jednak za chwilę. Cala Violina wymaga wczesnego przyjazdu Nie jest to plaża z gatunku tych bezludnych. Cieszy się dużą popularnością, ale jednocześnie muszę przyznać, że nie odczuwałem na niej tłoku. Plaża Cala Violina to urokliwa zatoczka na południe od miasta Follonica. Wzdłuż dość długiej plaży znajduje się las. Nie da się do niej dojechać…
-
Ferragosto – włoskie święto
W dniu, który dla nas jest po prostu świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Włosi mają też inne święto, które ma pogańskie korzenie – Ferragosto. Niegdyś obchodzono je we wrześniu i było powiązane z zakończeniem zbiorów rolnych. Cesarz August przeniósł obchody święta jednak na sierpień i właśnie od jego imienia pochodzi obecna nazwa. Przez Włochów dzień ten jest swoistym szczytem wakacji. Wszyscy oczekują go z niecierpliwością, a świętują najczęściej poza miastem, na licznych plażach. Ferragosto – fajerwerki i śmigus latem Przy tej okazji za dnia można zobaczyć konwoje rybackich kutrów, usłyszeć huk z wystrzelonych w powietrze pocisków, czy też hałasujących fajerwerków, a tradycyjne sztuczne ognie można podziwiać rzecz jasna już po…
-
Florencja – gdzie czuć bankową potęgę
Florencja to jedno z tych miast, które chciałem odwiedzić od dawna, ale jakoś nie było okazji. Naoglądałem się scen z filmów „Hannibal”, „Inferno”, czy seriali „Demony Da Vinci” oraz „Medyceusze: Władcy Florencji” i po prostu musiałem tam zawitać. Rzeczywiste zetknięcie się z tym miastem to jednak zupełnie coś innego. Florencja – panorama godna wielkiej historii Choć początki miasta sięgają 82 r. p.n.e., to tak naprawdę Florencja zaczęła się rozwijać w XI wieku naszej ery. Po prostu jej ułożenie geograficznie pomiędzy Francją, a Rzymem sprawiło, że rozkwitał tam handel. Na przełomie XIII i XIV Florencja była jednym z największych miast Europy, a pewnie zupełnie przypadkiem wiąże się to z faktem powstania…
-
Neapol – zamki nadają miastu charakteru
Neapol. W Neapolu fajne jest to, że ma się wrażenie, że to zabytki szukają nas, a nie my ich. Weźmy na przykład takie zamki Castello Nuovo i Castello dell’Ovo. Szliśmy sobie wzdłuż linii brzegowej i nagle przed naszymi oczami stanął pierwszy z nich, a w sumie niedaleko stoi drugi. W ten sposób na spontanie zrobiło nam się mini tournee po zamkach. Castello Nuovo w Neapolu nie taki nowy Ten zamek od razu skojarzył mi się z takim typowym stereotypowym obiektem, wręcz żywcem wyjęty z dziecięcych obrazków. To one rysują zazwyczaj 2-4 wieżyczki i zębaty mur pomiędzy nimi. Jeśli byliście w Neapolu albo chociaż rzucicie okiem na załączone zdjęcia, to myślę,…
-
4 powody, aby odwiedzić Palazzo Reale di Napoli
Palazzo Reale di Napoli, czyli przekładając na nasz język po prostu Pałac Królewski w Neapolu to prawdziwa niespodzianka naszego świątecznego wyjazdu. Muzea i szwendanie się po obiektach z licznymi korytarzami to raczej nie nasz konik, ale w przypadku tego miejsca było inaczej. Palazzo Reale di Napoli taki niepozorny Podczas jednego z pierwszych dni naszego pobytu w Neapolu trafiliśmy na Piazza del Plebiscito. To była już droga powrotna z nabrzeża, gdzie odwiedziliśmy Castello dell’Ovo. Pamiętam, że naszą uwagę na tymże placu bardziej przykuła bazylika niż sam pałac. Przyznaję jednak, że na chwilę spojrzałem na niego, gdyż zaciekawiły mnie białe rzeźby stojące we wnękach elewacji tego budynku. Natomiast on sam jakoś taki…
-
Cimitero delle Fontanelle, czyli czaszki poza szlakiem
Święta Bożego Narodzenia 2017 postanowiliśmy spędzić w Neapolu, a że nie siedzieliśmy non stop przy stole, to można było coś zobaczyć na mieście. Codziennie planowałem spontanicznie miejsca, które chcieliśmy odwiedzić i tak też było z Cimitero delle Fontanelle, czyli pewną zbiorową mogiłą, która (jeszcze) nie jest na głównych szlakach turystycznych w tym mieście. Trochę inna strona Neapolu Prawda, że to urocze? Taki radosny, świąteczny czas, a nam się zachciało chodzić po grobach. Mało tego! Okazało się, że ten brudny Neapol może być jeszcze brudniejszy, a wręcz odpychający. Droga do Cimitero delle Fontanelle, która znajduje się w dzielnicy Materdei to obszar z zupełnie nie turystycznej bajki. Tam po prostu czuć oraz…