Kulinaria
-
Mozzarella, czyli ser do cięcia
Z pewnością wielu z Was ma takie smaki dzieciństwa. Coś, co od razu Wam się skojarzy z najmłodszymi latami życia. Jednym z moich smaków dzieciństwa jest smak włoskiej mozzarelli. Miałem z 5-6 lat, gdy mieszkałem z rodzicami we Włoszech i pamiętam, że ten włoski ser od razu podbił moje kubki smakowe. Tym bardziej musicie sobie wyobrazić jaki musiałem być rozczarowany, kiedy jako dzieciak po powrocie do Polski nie mogłem skosztować mojego ulubionego serka. Jak to mówią „Sorry, takie były czasy”. Na szczęście postępująca globalizacja, otwieranie się rynków oraz fakt wstąpienia Polski do Unii Europejskiej sprawił, że już ładnych parę lat temu i na naszych sklepowych półkach zagościła mozzarella. Niestety w…
-
Cozze, mule… po prostu małże
Podczas ostatniego wyjazdu do Włoch zdecydowanie moją dietę zdominowały małże u nas zwane mulami, a we Włoszech mówi się na nie „cozze”. Od razu takie ostrzeżenie ode mnie, aby jednak nie przesadzać z ich ilością, choć zdaję sobie sprawę z tego, że trudno się im oprzeć. Chciałem się z Wami podzielić bardzo prostym przepisem na małże. Cozze podobnie jak wszystkie owoce morza są bogate w kwasy Omega-3, dostarczają witaminy B12, są świetnym źródłem jodu oraz selenu, magnezu, żelaza, wapnia, fluoru i cynku. Nie trzeba zatem bardziej przekonywać o ich wartościach odżywczych. Ci z Was, którzy nie mieli okazji przyrządzić ich samemu, zapewne zastanawiają się jak się to robi? Nic prostszego,…
-
Jakie restauracje we Włoszech?
We Włoszech kultura jedzenia w restauracjach – czy jak kto woli „na mieście” – jest znacznie mocniej rozwinięta niż u nas. Różnego rodzaju punktów gastronomicznych jest od groma i zdecydowana większość radzi sobie znakomicie. Od takiego wyboru może rozboleć głowa. Może też rozboleć od niektórych cen. Rzecz w tym, aby umiejętnie wyszukać najbardziej odpowiednią dla nas restaurację. Zazwyczaj turyści skupiają się na tym, aby gastronomia była jak najbliżej ich miejsca stacjonowania, może najbliżej plaży lub po prostu decydują się na punkty w centrum miasta, gdzie jest dużo ludzi. To często jest błędem, gdyż w wielu przypadkach za posiłek najnormalniej w świecie przepłacają. Warto zapytać miejscowych, ale nie takich pracujących w…
-
Krewetki z makaronem
Zanim rozpocznie się sezon wakacyjny i ruszymy do Włoch, możemy poczuć włoskie smaki w domowym zaciszu. Będąc we Włoszech uwielbiam jeść tamtejsze owoce morza. Przemawia za nimi świeżość oraz ogólna dostępność. Niemniej i w naszym kraju możemy spróbować przygotować sobie danie, które od razu przywoła nam na myśl Półwysep Apeniński. Polecam zwłaszcza wszelkie potrawy z krewetkami. Jedną z moich ulubionych są krewetki z makaronem. Jest to bardzo łatwy przepis, który powinien przypaść do gustu także osobom, które cenią sobie szybki czas przygotowania posiłku. Nie będę jednak przytaczał dokładnych gramatur, bo zazwyczaj robię to na oko. Ufam, że sami przygotowując te danie u siebie, poradzicie sobie doskonale. Pamiętajcie też, że trening…
-
Krótka wycieczka po winnicach
Pewnie wielu z was słysząc słowo „wino”, myśli o Włoszech, Francji i Hiszpanii jako kraju jego pochodzenia. Włoskie wina już bardzo dawno zdobyły swoją renomę. Produkcji win służy śródziemnomorski klimat. Trudno się zatem dziwić, że region Abruzji jest bardzo bogaty w winnice. Winnice w Abruzji – wakacje ze szlachetnym trunkiem Trudno się nam rozpisywać o wszystkich, dlatego wybraliśmy dla Was jedynie kilka przykładowych, do których można się wybrać i na miejscu skosztować wyrobów. Przed zaplanowaniem wycieczki radzimy jednak kontakt z daną winnicą, by dowiedzieć się, czy możliwa jest wizyta w danym dniu lub czy nie wymagają grupy. Nie wszystkie tego typu miejsca są otwarte dla pojedynczych odwiedzających. Pierwszym punktem naszej…
-
Przysmak Abruzji
Było trochę o transporcie, to teraz znów nieco kulinarnie. Ci z Was, którzy systematycznie śledzą naszego bloga, wiedzą już co nieco o pizzy, o lukrecji, czy też o owocach morza. Dziś chcielibyśmy Wam przybliżyć prawdziwy przysmak z regionu Abruzji, czyli Arrosticini. Brzmi smacznie, ale od razu zaznaczamy, że nie jest to danie makaronowe. Arrosticini to po prostu szaszłyki. Nie są to jednak szaszłyki jakie znamy w Polsce. Mięsa nie przekłada się cebulą, papryką i innymi warzywami. Nie jest to też obojętne mięso. Arrosticini powstają z owczego mięsa (młoda baranina lub jagnięcina). Wiadomo, iż baranina jest specyficzna i ma charakterystyczny zapach. Wszystko zależy jednak od przyrządzenia. Ten przysmak się grilluje i…