Cozze, mule… po prostu małże
Podczas ostatniego wyjazdu do Włoch zdecydowanie moją dietę zdominowały małże u nas zwane mulami, a we Włoszech mówi się na nie „cozze”. Od razu takie ostrzeżenie ode mnie, aby jednak nie przesadzać z ich ilością, choć zdaję sobie sprawę z tego, że trudno się im oprzeć. Chciałem się z Wami podzielić bardzo prostym przepisem na małże.
Cozze podobnie jak wszystkie owoce morza są bogate w kwasy Omega-3, dostarczają witaminy B12, są świetnym źródłem jodu oraz selenu, magnezu, żelaza, wapnia, fluoru i cynku. Nie trzeba zatem bardziej przekonywać o ich wartościach odżywczych. Ci z Was, którzy nie mieli okazji przyrządzić ich samemu, zapewne zastanawiają się jak się to robi? Nic prostszego, zwłaszcza, gdy zdecydujemy się na danie zuppa di cozze.
Zuppa di Cozze
Kupując świeże cozze we Włoszech (na Sardynii ok. 4€ za kg) konieczne jest ich wyczyszczenie. Najlepiej nalejcie sobie wody do zlewu, wrzućcie je tam, wymieszajcie i powyrywajcie tę część, która wystaje między łączeniem muszli. Na pewno to zauważycie. Wykonajcie to energicznym ruchem. W Polsce nie spotkałem się jednak z małżami, które trzeba tak czyścić, zazwyczaj są one już po tej obróbce.
Wyczyszczone w ten sposób mule są już przygotowane do przyrządzania. Wrzućcie zatem je wszystkie do garnka, do którego wcześniej wlejcie nieco oliwy z oliwek na dno oraz z wrzućcie dwa-trzy ząbki czosnku. Gotujcie na małym ogniu przez około 20 minut. W międzyczasie dorzućcie posiekaną zieloną pietruszkę. Kwestia gustu ile jej dodacie, ale ja wrzucam tak mniej więcej łyżkę stołową. Cozze będą gotowe, kiedy się pootwierają. Jeśli po takim czasie gotowania znajdziecie jakieś zamknięte, to lepiej ich nie jeść.
Podpowiem Wam jeszcze, że w czasie gotowania wytworzy się pyszny sosik, w którym idealnie jest zanurzyć na sekundę pieczywo.
Smacznego!
A jeśli interesują Cię restauracje we Włoszech, to koniecznie przeczytaj:
Ile kosztują owoce morza we Włoszech | Ceny we włoskich restauracjach | Restauracja w Sorano | Jakie restauracje we Włoszech |