Włochy

Kemping? O co chodzi?

Bum! Spadło. Plany wakacji we Włoszech w tym roku legły. Nie jedziemy do Marina di Venezia, bo nas tam nie chcą! Pierwszy raz organizowałem wakacje na włoskim kempingu i nie za bardzo rozumiem co się stało. Może ktoś z was miał podobne doświadczenia.

Pod koniec października skontaktowaliśmy się z Marina di Venezia. Chcieliśmy dokonać rezerwacji jednego z bungalowów na sierpień 2015. Pierwszy nasz wybór musiał ulec zmianie, bo … w sumie już nie pamiętam czemu, ale potem pojawiła się u nich na stronie oferta z zupełnie nowymi domkami, które właśnie stawiają. Dwie osobne sypialnie, z własnymi łazienkami, tarasik, salonik z aneksem kuchennym. Ze względów funkcjonalnych bardzo się nam spodobał. No to zarzuciliśmy sieci. W końcu niemal rok do wakacji, nowe obiekty, więc spokojnie myśleliśmy, że zaklepiemy.

I wtedy pierwsza wiadomość, która dała nam do myślenia: „Dziękujemy za wiadomość. O decyzji poinformujemy w styczniu”. What? Jakiej kurde decyzji? Selekcja klientów, czy o co kaman? Dopytaliśmy, ale enigmatyczna odpowiedź ograniczała się do „prosimy czekać na informację”. No dobra czekamy, bo co w sumie może się stać? Minęły te dwa, a nawet nieco więcej jak dwa miesiące i cisza. Kolejne dni cisza. Ponawiamy kontakt.

Niespodziewana treść odpowiedzi: „Niestety nie mamy wolnych bungalowów…” i tu uwaga „Oficjalną negatywną odpowiedź wyślemy później”. Po pierwsze: co to jest „oficjalna negatywna odpowiedź”? Przyślą ją z kwiatami? Listownie do domu? Po drugie: jak to nie ma? Ja rozumiem, że to jeden z najlepszych kempingów, o ile nie najlepszy, rozumiem, że oblegany, ale żeby aż tak?

Trochę poszperaliśmy w internecie i jedną z teorii jaką sobie przygotowaliśmy jest to, że oni mają taki model biznesu, że hurtowo wydzielają bungalowy pośrednikom (coś jak eurocamp) i ewentualnie jak im się nie uda podpisać na coś umowy, to mają to do udostępniania bezpośredniego. Szkopuł w tym, że już u pośredników jest oczywiście marża i to nie mała, więc jest po prostu za drogo. No sorry, ale za 8 czy 10 tysięcy zł na dwie osoby, to ja mogę sobie Sardynię zorganizować, a nie o to mi w tym roku chodziło. No cóż, czuję, że tak o to skończyła się moja pierwsza, ale i ostatnia zarazem przygoda z włoskimi kempingami. W efekcie na spontanie skorzystaliśmy z oferty wakacje.pl i lecimy zupełnie gdzie indziej. Szkoda. Włochy odpuszczamy na następny rok… może.

4 komentarze

  • Alberto

    Przypadkowo przeczytalem i z duzym opòznieniem panski wpis dotyczacy kempingòw we Wloszech, niestety ròwniez i mòj syn sie na tym nacial , bo zostal zaproszony na Sardynie, do przyjaciòl , ktòrzy juz tam na kempingu byli i mial o moznosc spania w samochodzie o spania w ich mini namiocie w praktyce na ziemi, wszystko mialo byc gratis tymczasem wybral te druga opcje , niestety do zaplacenia bylo 24 euro dziennie, cena podana przez Pana za ten kemping jest bardzo wysoka, ja juz na takie bungalowy, na predce sklecone bo na wlasne oczy widzialem jak szybko sie je buduje nie dam sie nabrac za dwa i pol tysiaca euro moze Pan siedziec na Poludniu w mieszkaniu prywatnym przeszlo miesiac i jeszcze zostana Panu pieniadze w kieszeni, a nie pod Wenecja, gdzie ze wzgledu na Marghera to czysta kloaka, ja sam wynajmuje u przyjacòl wiem wiec dobrze za co place, i to nie na jakims bezludziu…..pozdrawiam Alberto

    • Michał Szydlik

      Panie Alberto, ja się tym przypadkiem bardzo zraziłem i pewnie długo nie spojrzę na kempingi. Wolę właśnie poszukać dobrych ofert noclegowych u prywatnych osób. Tak się złożyło, że akurat teraz w lipcu jadę do Toskanii, bo żona znalazła ofertę apartamentu pod Sorano, ale tak to staram się właśnie gdzieś przez znajomych. Kempingi niestety ze względu na swoją politykę odstawiam, aczkolwiek jak ktoś bardzo chce, to nie neguję.

      • Alberto

        Szanowny Panie Michale, napisala do mnie jedna pani z prosba o dostarczenie jej wiadomosci na temat jednego z kempingòw pod Wenecja, w sam raz strzal w 10-tke , bo oto przyszla reklama wyslana na moja poczte, nie wiem czy chodzi o ten kemping o ktòrym Pan pisal, dolaczam wiec opinie o nim jednej z uczestniczek i odpowiedz kierowniczki. Ten kemping moze goscic 12000 tysiecy osòb, zjezdzilem swiat Panie Michale, ale nigdy w swiecie nie pojechalbym na tego typu kempingu, gdzie przede wszystkim strasznie gryza komary, kierownik twierdzi, ze dwa razy na tydzien odkarzaja, niby jest wszystko na tym kempingu 8 restauracji i 12 baròw, ale klientka musiala zywic sie kanapkami, bo jedzenie bylo niedobre, do plazy, a nawet lazienek daleko byly wprawdzie mini busy dowozace ludzi do tych miejsc, ale ciagle przepelnione, smròd od nieczystosci psòw, bo bylo miejsce i slusznie dla nich przeznaczone , za to przyjemne baseny, ale czytajac ten artykul mnie by sie odechcialo tam jechac, ja w moich wypowiedziach wielokrotnie wspominalem, ze we Wloszech sa tzw zone morte, przez kogos sztucznie ozywione, bo sa na osuszonych bagnach za czasòw Mussoliniego. Spekulacja tam postawila domki, kempingi, ale muszki i komary nie zniknely i jakoze w zasadzie Wlosi tam nie jezdza lokuje sie tam turystòw z dawnej Europy Wschodniej, zalaczam artykul jest po hiszpansku, Mysle, ze po przeczytaniu tej opini, przekona sie Pan , ze dobrze sie stalo, ze tam Pana nie chcieli, pròbowalem zarezerwowac, w lipcu juz miejsc nie bylo, a swoja droga to uwazam, ze sto razy lepiej jest szukac miejsc bardziej kameralnych, ktòre stawjaja bardziej na jakosc niz na ilosc, pozdrawiam Alberto. El sitio es grande y limpio, la plaza es enorme y las piscinas agradables…

        PERO… hay demasiadas reglas y demasiados mosquitos!
        No se puede andar en bicicleta dentro del camping, lo que es muy inconveniente a la hora de ir al baño, a la playa, a las piscinas y hasta los restaurantes que todos quedan muy muy lejos, se supone que hay un bus pequeño pero cuando pasa siempre esta lleno; para los ninos es demasidado caminar, sobretodo en la epoca en la que fuimos con tantisimo calor y el cuerpo lleno de picaduras.
        El sitio para acampar con perros huele horrible, solo hay un pequeno bosque donde se pueden llevar esos adorables a hacer sus necesidades, pero ya se imaginaran tambien el olor.
        En los restaurantes no hay variedad.. la verdad es que uno se cansa dos semanas comiendo los mismos sandwiches.
        demasiada gente y muy pocas facilidades… asi habia que hacer siempre fila para ir al baño, para ducharse, para comprar el pan o la leche del desayuno.
        Si tienen la suerte de conseguir un lugar cerca del baño y la piscina felicidades… de lo contrario….

        Se alojó el agosto de 2015, viajó con la familia
        2 de 5 estrellas
        Relación calidad-precio
        3 de 5 estrellas
        Calidad del sueño
        2 de 5 estrellas
        Servicio
        ¿Útil? 1 Gracias, Claudia1016
        Denunciar
        Pregunta a Claudia1016 sobre Union Lido Camping Lodging Hotel
        Esta opinión es la opinión subjetiva de un miembro de TripAdvisor, no de TripAdvisor LLC.
        camping_unionlido, Qualità en Union Lido Camping Lodging Hotel, respondió a esta opinión, 2 octubre 2015
        Estimada Huésped,

        Muchas gracias por su opinión, es muy importante para nosotros así que podemos cada vez mejorar.

        Lo sentimos mucho por las inconveniencias durante sus vacaciones pero nos gustaría explicarle que tenemos “demasiada reglas” porque es muy difícil hacer convivir casi 12.000 personas, nuestro camping es como un pequeño país y es por eso también que no se puede utilizar la bicicleta en cualquier sitio, pero solamente en vias establecidas.

        Siendo nuestro territorio entre mar, canales y lagunas es verdad que hay mosquitos, pero dos veces a la semana hacemos especifícos tratamientos.

        Tenemos además 8 restaurantes y 12 bares para poder elegir donde comer; ofrecimos pescado, carne, pizza, bocadillos, sandwich para poder satisfacer a todos.

        Para el olor ententaremos hacer lo posible para limitar criticidad y asegurar buenas vacaccioces para todos nuetros huspedes.

        Queremos expresar nuestro agradecimiento a sus sugerencias y la invitamos a volver para verificar nuestra mejoría.

        Saludos cordiales
        Maria Vittoria
        Indicar que la respuesta no es apropiada
        Esta re

        https://www.tripadvisor.es/ShowUserReviews-g194724-d1166698-r299516737-Union_Lido_Ca

  • Alberto

    Zawsze moze sie Pan do mnie zwròcic po porade, sluze rada i pomoca z przyjemnoscia, nie dziwie sie, ze Pan sie zrazil, tu niestety wiele ludzi zeruje na turystach i na…ludzkiej glupocie, bo mialbym wiele przykladòw by to stwierdzenie poprzec faktami. I tak np gdy chce sie obejrzec Pompeje i inne wykopaliska i jak sie to nazywa u nas boskie wybrzeze Amalfi e Sorrento we wszystkich dobrze prowadzonych blogach i przewodnikach znalazlem rade, ze baze nalezy zakladac albo w Sorrento albo w Salerno. W Sorrento niesamowicie drogo, zywnosc , hotele etc, w Salerno zywnosc po normalnych cenach, a jak kto wie gdzie isc spac to za noc zaplaci cztery razy mniej, mimo wszystko spia w Sorrento, albo w Amalfi….i placza, ze drogo….jak Pan dobrze z praktyki wie, zawsze jest cos za cos, jesli chce sie miejsce romantyczne to trzeba placic, radzilem jednej rodzinie z Ameryji Poludniowej, by wynajeli u moich przyjaciol, niestety nie zrobili tego, ku memu zdziwieniu otrzymalem od nich e-mail takiej tresci, jestesmy splukani, nie stac nas nawet na przewodnika no i co Pan na to?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.