Promy na Sardynię – nowa linia
Trafiłem na facebookowym profilu Sardynia na info dla tych, których interesują promy na Sardynię. Mianowicie na trasie Livorno – Olbia działa nowa firma Grimaldi Lines, która ma stanowić realną konkurencję dla Moby. Wiadomo nie od dziś, że jak jest konkurencja, to korzysta na tym przede wszystkim klient. W tym również Polacy, których jest coraz więcej na tej cudownej wyspie. W pierwszych ośmiu miesiącach ubiegłego roku było nas tam… 17 tysięcy.
Z pozoru nie jest to dużo. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że do takiego Egiptu jeszcze trzy lata temu zanim uaktywnili się wielbiący pokój islamscy terroryści, latało nas pół miliona. Niemniej kiedy pracowałem na Sardynii w 2007 roku to spotkać rodaka graniczyło z cudem. Zresztą w 2013, gdy byłem znów na miejscu i rozmawiałem ze starym znajomym, to on sam podkreślił, że to właśnie Polacy i Rosjanie ratowali u nich wówczas branżę turystyczną i wreszcie się tam pojawiliśmy. Zwiększenie zainteresowania Polaków Sardynią wynika w dużej mierze z uruchomienia tanich połączeń lotniczych. Jednak na miejscu zawsze przydaje się auto, więc w tym wypadku należałoby coś wypożyczać. Jak już pisałem kiedyś na blogu to z kolei do najtańszych nie należy. Być może pojawienie się nowej linii promów na rynku sprawi, że zaczniemy też wybierać drogę morską.

Całą ofertę tej linii możecie znaleźć na stronie www.grimaldi-lines.com. I teraz uwaga. Kupując bilet do 31 stycznia (a w chwili wstawiania wpisu jest 24 stycznia 2016) czeka na Was zniżka 30% na podróż w tym roku. Ja zrobiłem symulację kosztów na podróż 2 – 9 lipca. Wybrałem opcję kabiny dla 4 osób dorosłych plus transport auta i… wyszło całkiem, całkiem. Za statek w dwie strony w sumie 296€. To dlatego, że w tej opcji z kabiną 2 osoby są gratis i dorzucili taryfę Superbonus, w której auto też jest free plus oczywiście ta zniżka, o której wspominałem. Czy to dużo? Mało? Trudno powiedzieć, bo zależy w jakim czasie dokonujemy rezerwacji, czy rzeczywiście wybierając samolot, zdecydujemy się też na wypożyczenie auta itd. Należałoby się też zastanowić nad tym ile wydamy na paliwo z Polski do Livorno i jazdy na miejscu. Nawet jeśli obecnie ceny benzyny i oleju napędowego spadły, to czy taki stan utrzyma się do wakacji? Jest naprawdę dużo zmiennych. Niemniej w porównaniu z samą konkurencją morską… wygrywają. Promy na Sardynię wydają się ciekawą opcją, ale naprawdę dobrze policzcie sobie inne warianty podróży. No i nie zapominajcie, że samolot to jest kwestia 2 godzin lotu, a statkiem płyniecie bodaj 8 lub 9 godzin nocą.
Jeśli lubisz Włochy, interesują Cię wakacje we Włoszech lub po prostu podoba Ci się ten blog o Włoszech i wakacjach, to koniecznie obserwuj nas na Facebook, Instagramie lub Google+. Będzie również bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz pod spodem. Dzięki!
Jeden komentarz
Justyna
Witam na róznych forach internetowych i FB wyczytałam że ludzie narzekają na promy na Sardynię …rejsy są odwoływane w ostatniej chwili nie oddajac pieniędzy za bilety albo promy mają spore opóżnienia,czy rzeczywiście są takie problemy? Bo zaczynam się zastanawiać nad zmianą przyszłorocznych lanów urlopowych. Pozdrawiam