Toskańska plaża Punta Ala
Publiczna plaża Punta Ala to długi odcinek nabrzeża rozciągający się praktycznie od turystycznej miejscowości Punta Ala w kierunku zatoki Cala Violina. Jest praktycznie w większości nie skomercjalizowana, więc wystarczy ręcznik, parasol i tylko wybrać sobie miejsce. Jeśli wolisz wypoczynek na wynajętych leżakach, to polecam udać się bliżej miejscowości lub sprawdzić przy kempingu.
Dojazd do plaży Punta Ala
Podczas wakacji w Toskanii poruszaliśmy się własnymi autami. Przyznam szczerze, że nie przyszło mi do głowy, aby ze zwykłej ciekawości sprawdzić jak wygląda kwestia komunikacji publicznej. Nie będę się na tym skupiał, ale z tego co pamiętam jakie autobusy na tym prostym odcinku drogi wzdłuż nabrzeża widziałem.
My nadjeżdżaliśmy od północy od strony miasta Follonica. Jadąc Strada Provinciale Punta Ala mijaliśmy po naszej prawej kemping Baia Verde i nieopodal za łukiem tej drogi, ale już po lewej stronie zaczynały się parkingi. Są płatne w opcji za cały dzień albo za godziny. Oczywiście płacąc za cały dzień teoretycznie się to bardziej kalkulowało pod warunkiem, że faktycznie siedzielibyśmy tam do późnego popołudnia. Teraz pisząc ten tekst nie pamiętam dokładnie jakie to były kwoty, ale coś rzędu 2€ za godzinę. My stawaliśmy na drugim w kolejności parkingu, tak jak zaznaczyłem na mapie.

Dużą przewagą w stosunku do plaży Cala Violina było to, że nie musieliśmy tutaj zjawiać się niemal skoro świt. Parkingi są duże i jest ich kilka wzdłuż drogi. Miejsca na plaży też pod dostatkiem, więc nikt sobie na głowę nie wchodził. No i dystans między samym parkingiem a plażą to nie była kwestia długiego spaceru. Może ze 150-200 m. Kwestia przejścia przez tę główną ulicę i przyjemnym laskiem, gdzie czuć już było w powietrzu odrobinki morskiej bryzy, na spokojnie bardzo łatwo trafić na piaszczystą plażę.
Relaks na plaży
No z tym na spokojnie… Nie wiem czy kojarzysz taki serial „Tak, kochanie”. Taki amerykański sitcom, gdzie właściwie w jednym domu zamieszkują ze sobą dwie rodziny. Sama fabuła teraz nie ma większego znaczenia, ale utkwiła mi w głowie czołówka rozpoczynająca każdy odcinek. Oni tam właśnie wybierali się na plażę i mieli ze sobą mnóstwo różnych tobołów.
Tak właśnie my też za każdym razem wyglądaliśmy. Trudno się jednak dziwić, skoro wtedy wybraliśmy się w trzy rodziny. Były dzieciaki, a to też inaczej. Sam wspomniany ręczniczek nie wystarcza. Braliśmy np. lodówkę turystyczną, w której trzymaliśmy napoje, były też różne dmuchańce, torby z pampersami itd. Dobrze zatem, że droga z parkingu nie była zbyt długa.
Jednak, gdy już się rozłożyliśmy, to plaża Punta Ala naprawdę pozwalała się zrelaksować. Za plecami piękny las z wysokimi iglastymi drzewami, przed nami otwarte morze z ciepłą wodą. Do tego bezpiecznie, bo brzeg długo jest bardzo płytki. Najmłodsi mogli spokojnie się bawić. Co prawda bez ratowników, ale wynikało to z takiego bardziej dzikiego odcinka tej plaży. Natomiast musze przyznać, że było czysto i gmina o to tam dba.
Oczywiście pojawiali się też handlarze. Można było nabyć np. świeżego kokosa w cenie 7€. To w ogóle fajna atrakcja, gdy pan sprzedający te kokosy obrabiał i kroił je przy nas. Oprócz tego byli handlarze z różnymi szmateczkami i odzieżą, biżuterią, czy zabawkami.
Plaża Punta Ala i zamki z piasku
Przy okazji muszę się też pochwalić tym, że udało nam się z chłopakami zbudować całkiem pokaźny zamek z piasku. Uwielbiałem taką zabawę za dzieciaka i… lubię też teraz. Plaża Punta Ala ze względu na to, że jest rozległa i tak jak pisałem wcześniej nie byliśmy powciskani jeden koło drugiego, to mieliśmy też miejsce na wielki plac budowy.
Piasek był do tego idealny. Drobny, żółciutki, a po zmieszaniu z morską wodą tworzył idealną zaprawę do naszej budowli. Jedno mnie jednak zastanowiło. Zamek wywołał spore zainteresowanie na plaży, tak jakby miejscowi takich rzeczy nie robili. W sumie konkurencyjnych fortyfikacji nie widziałem.

Jedna z najpiękniejszych toskańskich plaży
Punta Ala to świetny wybór na rodzinny wypad nad morze. Byłem co prawda jedynie na kilku toskańskich plażach, ale wydaje mi się, że to można ją zaliczyć do grona tych najpiękniejszych. Ze względu na położenie, obszar, ale też samą wodę, która jest krystalicznie przejrzysta i kąpiel w niej sprawia dużo radości.
4 komentarze
Agnieszka
Panie Michale na wstępie chciałam pogratulować zdolności budowniczych, bardzo okazały zamek :). Mam jednak pytanie o zaplecze sanitarne na tej plaży, są jakieś toitoiki chociaż?
Michał Szydlik
Pani Agnieszko normalnie od tej pochwały aż mi skrzydełka urosły 🙂 Co do Pani pytania, to na tym odcinku, na którym my byliśmy takich dobrodziejstw nie było. Natomiast na komercyjnych częściach bliżej miasteczka czy też w drugą stronę, przy kempingu tam z pewnością o to zadbali.
Andrzej Mir.
Czy na taką plażę mogę zabrać psa? Czytałem gdzieś, że ogólnie na plaże nie wolno zabierać psiaków ze sobą.
Michał Szydlik
Andrzej odnośnie plaży dla psów polecam Ci poczytać ten wpis. Trochę lat już ma ten wpis, ale znajdziesz tam przydatne aktualne linki: https://wakacjewewloszech.pl/plaze-dla-psow/