Włochy
-
Włochy – oczekiwania a rzeczywistość
Ci z was, którzy już byli we Włoszech, spędzali wakacje we Włoszech, to świetnie wiedzą jak to wygląda w rzeczywistości. Ci z kolei, którzy jeszcze podróż na Półwysep Apeniński mają przed sobą, pewnie też sobie zdają sprawę, że na żywo to może wyglądać inaczej niż na pięknym obrazku. Postanowiłem zrobić takie zestawienie „oczekiwania a rzeczywistość”. Rzym z obrazka a tłumy w rzeczywistości Panteon, Fontanna di Trevi, Koloseum, Forum Romanum, wreszcie Watykan itd. itd. itd. Dobrze znane atrakcje stolicy Włoch i stolicy Apostolskiej są w rzeczywistości oblegane. Trochę inaczej to wyglądało w okresie tego pierwszego roku pandemicznego, ale na co dzień tam są po prostu tłumy. Chcecie wejść do Koloseum? Spoko,…
-
Risotto z owocami morza
Podczas ostatniego pobytu w Toskanii wymyśliłem sobie, że będę próbował jedno danie w kilku różnych miejscach. Akurat wtedy padło na risotto z owocami morza. Zamawiałem je dwukrotnie w Follonice, a także raz we Florencji i muszę przyznać, że każde było inne. Jednocześnie chciałem uprzedzić, że żadnym wybitnym znawcą nie jestem i nie będę się tu bawił w jakąś Magdę Gessler. Tak po prostu bardziej okiem zwykłego turysty. Włoskie smaki to nie tylko makarony i pizza No właśnie, a czemu nie jakiś makaron tylko właśnie risotto z owocami morza? To również mogę zapytać: a czemu nie? Przecież włoskie smaki to nie tylko różnego rodzaju makarony czy pizze. To również mięsa, ryż,…
-
Ferragosto – włoskie święto
W dniu, który dla nas jest po prostu świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Włosi mają też inne święto, które ma pogańskie korzenie – Ferragosto. Niegdyś obchodzono je we wrześniu i było powiązane z zakończeniem zbiorów rolnych. Cesarz August przeniósł obchody święta jednak na sierpień i właśnie od jego imienia pochodzi obecna nazwa. Przez Włochów dzień ten jest swoistym szczytem wakacji. Wszyscy oczekują go z niecierpliwością, a świętują najczęściej poza miastem, na licznych plażach. Ferragosto – fajerwerki i śmigus latem Przy tej okazji za dnia można zobaczyć konwoje rybackich kutrów, usłyszeć huk z wystrzelonych w powietrze pocisków, czy też hałasujących fajerwerków, a tradycyjne sztuczne ognie można podziwiać rzecz jasna już po…
-
Agroturystyka we Włoszech – Podere i Giganti
Kurki, kaczki, wstawanie razem z kogutem? Tak mi się kojarzy agroturystyka w Polsce. A jak wygląda agroturystyka we Włoszech? Ostatnie wakacje spędziłem w Podere i Giganti i mogę powiedzieć, że jest całkowicie inaczej. Nie oceniam lepiej czy gorzej, po prostu inaczej. Jako bazę noclegową podczas tegorocznych wakacji we Włoszech wybraliśmy apartament na agroturystyce Podere i Giganti, która znajduje się w Scarlino, a właściwie u jego podnóża. Do tej pory nocowaliśmy głównie w wakacyjnych villagio lub zwykłych mieszkaniach oferowanych na airbnb. Też nie było źle. Formuła tegorocznego wyjazdu, a więc wakacje w 3 rodziny z dziećmi, sprawiła, że szukaliśmy jednak czegoś pod innym kątem. Basen, który nas satysfakcjonował Po pierwsze primo,…
-
Florencja – gdzie czuć bankową potęgę
Florencja to jedno z tych miast, które chciałem odwiedzić od dawna, ale jakoś nie było okazji. Naoglądałem się scen z filmów „Hannibal”, „Inferno”, czy seriali „Demony Da Vinci” oraz „Medyceusze: Władcy Florencji” i po prostu musiałem tam zawitać. Rzeczywiste zetknięcie się z tym miastem to jednak zupełnie coś innego. Florencja – panorama godna wielkiej historii Choć początki miasta sięgają 82 r. p.n.e., to tak naprawdę Florencja zaczęła się rozwijać w XI wieku naszej ery. Po prostu jej ułożenie geograficznie pomiędzy Francją, a Rzymem sprawiło, że rozkwitał tam handel. Na przełomie XIII i XIV Florencja była jednym z największych miast Europy, a pewnie zupełnie przypadkiem wiąże się to z faktem powstania…
-
Neapolitańska pizza z sosem dyniowym
Parafrazując klasyka „pizza jaka jest każdy widzi”. Niektórzy nawet usilnie starają się dowieść wyższości polskiego placka z toną produktów nad typowo włoską pizzą. Nie ulega jednak wątpliwości, że i tak mówimy o daniu bazującym na sosie pomidorowym oraz włoskiej mozzarelli. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy neapolitańczyk zaoferował mi wersję z zupełnie innym sosem. Nie Sorbillo, ale po neapolitańsku Oczywiście każdy miłośnik włoskiej pizzy będąc w Neapolu, pragnie spróbować jej w pizzerii Sorbillo lub w l’Antice. Powiem Wam szczerze, że nas jednak zniechęciły te mega kolejki. Zresztą już chyba o tym wspominałem, w którymś z wcześniejszych wpisów. Niemniej sama stolica regionu Kampanii jest pełna pizzerii zrzeszonych w stowarzyszeniu oryginalnej pizzy neapolitańskiej,…