Santa Teresa di Gallura – skarb północnej Sardynii
Północna Sardynia ogólnie zachwyca różnorodnością plaż, kuchnią, czy też krajobrazami, ale Santa Teresa di Gallura to prawdziwy skarb tego rejonu. Nie jest co prawda największym miastem na północy, ale warto ją odwiedzić ze względu na klimat oraz otoczenie. Zapraszam Was w wirtualną podróż po tej miejscowości.
Tylko pozornie Santa Teresa di Gallura jest nudna
Tak, nudna. Powiem Wam, że kiedy pierwszy raz się tutaj pojawiłem, to pomyślałem, że to kolejne typowe włoskie miasteczko. Ot takie jakich wiele. Oczywiście charakterystyczne wąskie uliczki, mnóstwo skuterków, siedzący na ławeczkach dziadkowie. No na pewno Ci z Was, którzy już kilka razy byliście we Włoszech przyznacie, że taki obraz Santa Teresa di Gallura nie jest niczym wyjątkowym.
To jednak tylko pierwsze pozorne wrażenie. Samo miasteczko jak i jego okolica to naprawdę atrakcyjne miejsce. Nawet mogę je zarekomendować jako bazę noclegową podczas pobytu na Sardynii. Zwłaszcza dla osób, które za dnia lubią plażować lub pojeździć po różnych plażach, a wieczorami smacznie zjeść, napić się miejscowego wina i pochodzić między rozłożonymi blisko ryneczku straganikami.
Plaże ze szmaragdową i turkusową wodą
Od plaż może zacznę. Jeśli o to chodzi, to najbardziej znaną plażą w Santa Teresa di Gallura jest Spiaggia di La Rena Bianca. Z jednej strony dlatego, że jest najbliżej centrum, właściwie to plaża miejska. Z drugiej strony ona po prostu zachwyca swoją lokalizacją. Przy małej zatoczce, gdzie pobliskie wzniesienia ograniczają wiatry, a do tego te kolory wody oraz bezpieczna dla rodzin z dziećmi, bo jest dosyć długo płytka. Jedynym minusem jaki mógłbym wskazać to jej zatłoczenie. W pełni sezonu jest oblegana, ale i w tych początkowych letnich miesiącach też cieszy się sporym zainteresowaniem.

Dwie kolejne plaże to Rena di Ponente i Rena di Levante. Leżą one po dwóch stronach wąskiej drogi prowadzącej na Capo Testa. Akurat je pamiętam z bardzo wysokich fal. Kiedyś wybraliśmy się z mamą i siostrą podczas pauzy na wycieczkę w te rejony, a wtedy naprawdę wiało. Było nawet nieco szaro. Na co dzień jednak wyglądają bardzo okazale, ale też cieszą się dużą popularnością. Warto się tam zameldować z rana.
Dodatkowe plaże stateczkiem po archipelagu La Maddalena
Na samej Capo Testa są jeszcze mniejsze plażyczki, umiejscowione pośród granitowych skał, więc warto się tam ogólnie udać, aby wybrać coś dla siebie. Niemniej chciałem też zwrócić uwagę, że w Santa Teresa di Gallura znajduje się też port jachtowy, z którego ruszają również wycieczki po Archipelagu La Maddalena. To zdecydowanie polecam. Ruszacie o 8 lub 9 rano w rejs i poznajecie naprawdę rajskie miejsca. Powrót jest jakoś 17-18, więc cały dzień pływacie wśród zjawiskowych wysepek.
Należałoby sprawdzić jakie są aktualne ceny za taką wycieczkę, ale z tego co pamiętam były w okolicach 35-40 Euro od osoby. W tym macie oczywiście obiad na statku.
Gorący ryneczek Santa Teresa di Gallura
Położenie Santa Teresa di Gallura jest takie, że w kierunku można teren się wznosi i na szczycie jest właśnie rynek. Później teren obniża się dosyć gwałtownie ku morzu i wspomnianej plaży Rena Bianca. Sam rynek nie jest specjalnie duży. Muszę zaznaczyć, że latem potrafi być naprawdę gorący, bo oprócz tego, że mamy piękne słońce, to jeszcze sam rynek obłożony jest kamiennymi płytami. To potęguje odczucie gorąca.
Pamiętam, że wybraliśmy się z moją żoną akurat na wycieczkę w okolicach godziny 13-14 i szukaliśmy wówczas ochłody w jednej z restauracji przy samym rynku, która miała cień i jeszcze taką wodną mgiełkę. Oczywiście tam zamówiliśmy po dużym pucharze lodów, a potem zimną Ichnusę.
Wieczorami dosyć systematycznie latem są różne eventy, przez co jest również gorąco, ale już bardziej ze względu na atmosferę aniżeli temperaturę. Choć jest cały czas ciepło. Przy okazji tych wydarzeń w samym rynku oraz kilku uliczkach, które do niego prowadzą rozkładają się straganiki z różnymi bibelotami. Można kupić praktycznie wszystko. Jakieś zabawki na plażę, miejscowe wyroby spożywcze i pamiątki.

3 komentarze
Ula
Panie Michale super to zdjęcie z Rena Bianca. Jak je porównać z tymi pięknymi wykadrowanymi, które można znaleźć w sieci, to jakby dwa różne miejsca. Niemniej sama plaża i tak jest super.
JAcko
Byłem przejazdem kiedyś, faktycznie tak niezwykle ułożona, wydawało mi się, że nad morze idę pod górą, a tu nagle strome zejście. A Rena Bianca nawet przy tych tłumach jest świetna i każdy znalazł miejsce dla siebie, bo oni nie wydzielają plaży parawanami jak polakicebulaki.
Monia
Panie Michale a jak się tam poruszać, autem da się w miarę do centrum podjechać?